Wszystko
Profilaktyka
Dieta i żywienie
Ciąża
Uroda
Psychologia
Dziecko
Leki i suplementy
KOMUNIKATY

Artykuł

Lęk o losy świata szkodzi zdrowiu

Częsty kontakt z newsami o wojnie i innych tragediach może zaszkodzić dzieciom, młodzieży i dorosłym, zwiększając nawet ryzyko zaburzeń psychicznych. Specjaliści radzą, by ograniczyć kontakt ze złymi wiadomościami, a w przypadku narażenia na nie zalecają wzmocnienie psychiki dzięki kontaktom z ludźmi, praktyce współczucia i inne proste sposoby.

Wiadomości niedobre dla dzieci

Prof. Kristen Choi z University of California, Los Angeles, specjalistka od traum, na łamach „The Conversation” (portal, w którym publikują eksperci z różnych dziedzin, w tym nauki, technologii, kultury, polityki) zaalarmowała, że medialne materiały pokazujące wojnę, śmierć, terroryzm, morderstwa i inne budzące grozę przekazy szkodzą dzieciom. Wspierając się statystykami z USA, ekspertka zwraca uwagę, że dzieci w wieku szkolnym spędzają nawet 6 godzin dziennie przed ekranami. Pełne przemocy, dramatyzmu przekazy są tymczasem nadawane w różnych mediach, praktycznie przez 24 godziny na dobę. Badaczka ostrzega, że przy notorycznym kontakcie z takimi materiałami młode osoby mogą wyrobić w sobie nieprawidłowy, szkodzący im obraz świata jako niebezpiecznego i wrogiego miejsca. Może to prowadzić do lęków, zaburzyć poczucie bezpieczeństwa, upośledzić zdolność do obdarzania innych zaufaniem, patrzenia na świat z optymizmem i angażowania się w relacje z otoczeniem. Specjalistka przypomina badania, według których, u dzieci może pojawić się nawet zmniejszenie wrażliwości na cierpienie, zaburzenia snu, agresja i objawy traumy.

Lęk przed bombą uszkadza psychikę

Już przed laty naukowcy z Fińskiej Fundacji ds. Badań nad Alkoholem oraz z kilku uczelni z tego kraju odkryli, że nastolatki, które bały się wojny nuklearnej, pięć lat później znacząco częściej cierpiały na powszechne zaburzenia psychiczne.

„Lęk przed wojną nuklearną może stanowić wskaźnik ryzyka wynikający z ukrytej podatności na procesy psychopatologiczne lub może mieć bardziej bezpośredni wpływ na początek zaburzeń psychicznych u nastolatków. W obu przypadkach częsty lęk przed wojną nuklearną w wieku nastoletnim wydaje się być wskaźnikiem zwiększonego ryzyka wystąpienia powszechnych zaburzeń psychicznych. Zasługuje to na wzmożoną uwagę” – piszą badacze.

Strach o świat nie pozwala spać

Ale cierpią nie tylko dzieci. Jak pokazało badanie przeprowadzone na Ohio State University, zamartwianie się sytuacją świata powoduje, że Amerykanie nie wysypiają się. Z powodu pandemii, rosnących podziałów politycznych i kolejnych wstrząsających światem wydarzeń, 1/5 mieszkańców USA ma kłopoty ze snem. „W latach 2018-2021, tutaj, w Ohio State Wexner Medical Center nastąpił 29 proc. wzrost liczby pacjentów zgłaszających się z powodu bezsenności” – mówi prof. Aneesa Das, autorka projektu. „Stres może przyspieszyć tętno, podnieść ciśnienie krwi, spowodować kłopoty z żołądkiem. Wszystkie te objawy utrudniają zaśnięcie” – wyjaśnia. Co więcej okazało się, że wiele ofiar bezsenności próbuje sobie z nią radzić w sposób, który dodatkowo im szkodzi. Prawie połowa z ponad 2 tys. ankietowanych dorosłych poinformowała, że tuż przed zaśnięciem przegląda swoje telefony, a 37 proc. ogląda telewizję.

Człowiek „lubi” zagrożenie

Nie jest jednak łatwo powiedzieć sobie: nie martw się, zwłaszcza, że to właśnie negatywne wiadomości szczególnie silnie przyciągają odbiorców. Naukowcy z Politechniki Federalnej w Zurychu opublikowali niedawno badanie, w którym sprawdzili wpływ zawartych w medialnych przekazach negatywnie nacechowanych słów na konsumpcję takich treści. Po analizie ponad 100 tys. materiałów z łączną liczbą prawie 6 mln odsłon zauważyli, że choć pozytywnie kojarzące się słowa występowały częściej, niż negatywne, to właśnie te drugie zwiększały popularność doniesień. Co więcej, słowa pozytywne ją zmniejszały. „Zrozumienie czynników wpływających na konsumpcję treści online przez ludzi jest kluczowe, zwłaszcza w kontekście rozprzestrzeniania się dezinformacji, fałszywych informacji i teorii spiskowych w internecie. Nawet wydawcy reklamujący się jako 'strony z dobrymi wiadomościami' czerpią korzyści z negatywności, co dowodzi konieczności subtelniejszego zrozumienia sposobu konsumpcji informacji” – piszą w swojej publikacji naukowcy.

Scrollowanie zagłady

Powstało już nawet takie określenie jak doomscrolling. Doom, w języku angielskim oznacza zagładę, zgubę. Niemała liczba osób wyszukuje i przegląda liczne doniesienia mówiące o tragediach informacje, czytając jedną za drugą. Jak pokazało badanie przeprowadzone na tureckim Uniwersytecie Technicznym Yıldız, na takie zachowanie mają wpływ elementy osobowości, a także m.in. „uzależnienie” od mediów społecznościowych i lęk przed przeoczeniem jakichś informacji (tzw. FOMO).

Jednak to nie wszystko. Okazało się bowiem, że doomscrolling szkodzi psychice. „Wyniki naszych badań pokazały, że między doomscrollingiem a dobrostanem psychicznym, satysfakcją z życia i poczuciem harmonii, czynnik pośredniczący stanowiło przygnębienie. Innymi słowy, osoby bardziej angażujące się w doomscrolling mają większe prawdopodobieństwo doświadczania psychicznego przygnębienia, co z kolei prowadzi do gorszego stanu psychiki, mniejszej satysfakcji z życia i zaburzenia harmonii życiowej” – stwierdzają naukowcy.

Umiar, bliscy, ruch, współczucie…

Co więc robić? Można sobie pomóc całkiem prostymi sposobami. Na przykład, odnośnie potencjalnych problemów powodowanych nadmiarem informacji wojennych, naukowcy z Harvard University proponują zestaw narzędzi, które mogą zmniejszyć niepotrzebny stres. Po pierwsze zalecają prostą, acz nie dla wszystkich łatwą do wykonania rzecz – ograniczenie kontaktu z mediami. Także oni zaznaczają, że negatywne newsy działają „uzależniająco” i lepiej mieć to na uwadze. „Przełamanie nawyku ciągłego, regularnego sprawdzania wiadomości może być najskuteczniejszą pojedynczą metodą zmniejszenia lęku. Badacze sugerują ograniczenie czasu spędzanego na kontakcie z wiadomościami (także w mediach społecznościowych) do 30 minut dziennie i unikanie go przed snem. Kolejna sprawa to kontakt z innymi ludźmi. Pełne sensu relacje z innymi mogą zmniejszyć poczucie bezsilności. Pomocna może być też zmiana codziennej rutyny. W tym miejscu ujawnia się kolejna korzyść płynąca z ograniczenia konsumpcji wiadomości – rośnie ilość wolnego czasu. Można go przeznaczyć na spacery, czy inną aktywność fizyczną, która pozwala ograniczyć stres. Badacze proponują też kultywowanie współczucia dla innych. Jak tłumaczą, spowodowane wojną lęki mogą powodować gniew, który z kolei może się skierować przeciwko jakiejś grupie etnicznej czy narodowościowej. Co więcej, może uderzyć w rodzinę lub przyjaciół. Oprócz aktywności fizycznej, treningu uważności, gniew – podkreślają specjaliści – można zredukować dzięki współczuciu dla innych. Dobrze jest też pamiętać, że pojawiające się lęki i inne emocje związane z zatrważającymi newsami są jak najbardziej naturalne. Ważne, żeby nie dać się im zdominować.

 

Źródło: Serwis Zdrowie PAP, zdrowie.pap.pl / Marek Matacz

Polski Czerwony Krzyż Rekrutuje!

Cytologia w ciąży. Dlaczego jest tak ważna?

Warto bawić się z dziećmi

Czym zajmuje się NFZ? Po co mi ubezpieczenie zdrowotne? Jak korzystać z IKP? | Lekcje z NFZ

Kampania społeczna "Planuję Długie Życie" - aktywność fizyczna

BMI
Masa ciała
kg
Wzrost
cm
Wynik
00.00
Wprowadź dane

Najnowsze

Zapisz się do newslettera!